Alberta Pike'a esej o Jezusie

 

Źródło: Albert Pike, Morals and Dogma of the Ancient and Accepted Scottish Rite of Freemasonry, Charleston: Jenkins 1872, s. 718-721 [Chapter XXVIII. 28° Knight of the Sun, or Prince Adept]. Cyt. za: Dr. Rex R. Hutchens, 33°, Rev. Donald W. Monson, 32°, K.·.C.·.C.·.H.·., The Bible in Albert Pike's Morals and Dogma, Washington. D.C.: The Supreme Council, 33° Ancient and Accepted Scottish Rite of Freemasonry Southern Jurisdiction United States of America 1992, s. 6-9. — Przekład polski © Maciej B. Stępień. Podział na akapity jak w oryginale. Tekst porównany z cyfrową wersją Morals and Dogma.

data publikacji: 22 czerwca 2004 r.

 

Above all the other great teachers of morality and virtue, Masonry reveres the character of the Great Master Who, submissive to the will of His and our Father, died upon the Cross. All must admit, that if the world were filled with beings like Him, the great ills of society would be at once relieved. For all coercion, injury, selfishness, and revenge, and all the wrongs and the greatest sufferings of life, would disappear at once. These human years would be happy; and the eternal ages would roll on in brightness and beauty and the still, sad music of Humanity, that sounds through the world, now in the accents of grief, and now in pensive melancholy, would change to anthems, sounding to the March of Time, and bursting out from the heart of the world.

 

Ponad wszystkich wielkich nauczycieli moralności i cnoty Masoneria z czcią wynosi postać Wielkiego Mistrza[1], który, poddany woli Swojego i naszego Ojca, umarł na Krzyżu. Każdy musi przyznać, że gdyby świat zapełnił się istotami takimi jak On, zelżałyby wnet wielkie społeczne bolączki. Wszelki bowiem przymus, krzywda, egoizm i pragnienie zemsty, całe zło i cierpienie jakie niesie życie, znikłoby natychmiast. Człowiecze lata upływałyby w szczęściu, a nieskończone wieki przemijałyby się w blasku i pięknie, zaś smutna muzyka Ludzkości niosąca się poprzez świat w nutach już to przygnębienia, już to tęsknej melancholii, zmieniłaby się w hymny rozbrzmiewające w takt Marsza Czasu i buchające z samego serca świata.

If every man were a perfect imitator of that Great, Wise, Good Teacher, clothed with all His faith and all His virtues, how the circle of Life's ills and trials would be narrowed! The sensual passions would assail the heart in vain. Want would no longer successfully tempt men to act wrongly, nor curiosity to do rashly. Ambition, spreading before men its Kingdoms and its Thrones, and offices and honors, would cause none to swerve from their great allegiance. Injury and insult would be shamed by forgiveness. "Father" men would say, "forgive them; for they know not what they do." None would seek to be enriched at another's loss or expense. Every man would feel that the whole human race were his brothers. All sorrow and pain and anguish would be soothed by a perfect faith and an entire trust in the Infinite Goodness of God. The world around us would be new, and the Heavens above us; for here, and there, and everywhere, through all the ample glories and splendors of the Universe, all men would recognize and feel the presence and the beneficent care of a loving Father.

 

Gdyby każdy człowiek stał się doskonałym naśladowcą tego Wielkiego, Mądrego, Dobrego Nauczyciela, przyodzianym w całą Jego wiarę i wszystkie Jego cnoty, jak nikłe stałyby się udręki i dolegliwości kołowrotu Życia! Cielesne namiętności daremnie szturmowałyby serce. Chęć już więcej nie powiodłaby ludzi do złych czynów, a ciekawość – do działań nieprzemyślanych. Ambicja, roztaczając przed człowiekiem swoje Królestwa i Trony, urzędy i zaszczyty, nikogo by już nie odciągnęła od wzniosłych obowiązków. Krzywdę i zniewagę wstydem okryłoby przebaczenie. "Ojcze" mówiliby ludzie "przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Nikt nie starałby się wzbogacić kosztem drugiego. Każdy człowiek poczułby, że rodzaj ludzki stanowi jedną rodzinę. Wszelki smutek, ból i udręczenie ukoiłaby doskonała wiara i całkowite zaufanie w Nieskończoną Dobroć Boga. Świat wokół nas i Niebiosa nad nami byłyby odnowione. Bo tutaj i tam, i wszędzie, poprzez całą obfitości cudów Wszechświata, wszyscy ludzie rozpoznaliby i odczuli obecność i dobroczynną opiekę kochającego Ojca.

However the Mason may believe as to creeds, and churches, and miracles, and missions from Heaven, he must admit that the Life and character of Him who taught in Galilee, and fragments of Whose teachings have come down to us, are worthy of all imitation. That Life in an undenied and undeniable Gospel. Its teachings cannot be passed by and discarded. All must admit that it would be happiness to follow and perfection to imitate Him. None ever felt for Him a sincere emotion of contempt, nor in anger accused Him of sophistry, nor saw immorality lurking in His doctrines; however they may judge of those who succeeded Him, and claimed to be his apostles. Divine or human, inspired or only a reforming Essene, it must be agreed that His teachings are far nobler, far purer, far less alloyed with error and imperfection, far less of the earth earthly, than those of Socrates, Plato, Seneca, or Mahomet, or any other of the great moralists and Reformers of the world.

 

Bez względu na to, w co wierzyłby Mason jeśli chodzi o artykuły wiary, kościoły, cuda i misje z Niebios, musi on przyznać, że Życie i osoba Tego, który nauczał w Galilei, i którego nauczanie we fragmentach zostało nam przekazane, warte są wszelkiego naśladownictwa. Jego Życie było autentyczną, niezaprzeczalną Ewangelią. Wobec jej nauki nie można przejść obojętnie, nie można jej odrzucić. Wszyscy muszą przyznać, że szczęściem byłoby iść za Nim i doskonałością – naśladować Go. Nikt nigdy nie żywił wobec Niego szczerego uczucia pogardy, nikt w gniewie nie oskarżał Go o próżność ukrytą pod pozorem mądrości, ani też nikt nie dostrzegł niemoralności w Jego doktrynach – cokolwiek można by sądzić o tych, którzy przejęli Jego misję, ogłaszając się Jego apostołami. Boski czy ludzki, ktoś natchniony czy tylko esseńczyk-reformator, przyznać trzeba, że Jego nauczanie jest znacznie szlachetniejsze, znacznie czystsze, znacznie mniej naznaczone błędem i niedoskonałością, znacznie mniej światowe i ziemskie niż to, co głosili Sokrates, Platon, Seneka czy Mahomet, czy którykolwiek spośród wielkich moralistów i Reformatorów świata.

If our aims went as completely as His beyond personal care and selfish gratification; if our thoughts and words and actions were as entirely employed upon the great work of benefiting our kind – the true work which we have been placed here to do – as His were; if our nature were as gentle and as tender as His; and if society, country, kindred, friendship, and home were as dear to us as they were to Him, we should be at once relieved of more than half the difficulties and the deseased and painful affection of our lives. Simple obedience to rectitude, instead of self-interest; simple self-culture and self-improvement, instead of constant cultivation of the good opinion of others; single-hearted aims and purposes, instead of improper objects, sought and approached by devious and crooked ways, would free our meditations of many disturbing and irritating questions.

 

Gdyby nasze własne cele wykraczały tak dalece poza troskę o siebie i własne, egoistyczne interesy, jak Jego, gdyby nasze myśli, słowa i działania były tak samo całkowicie oddane wielkiemu dziełu zabiegania o dobro dla wszystkich – temu dziełu, dla którego nas tu postawiono – jak oddane były Jego myśli, słowa i działanie; gdyby nasza natura była tak szlachetna i delikatna, jak Jego, i gdyby społeczeństwo, państwo, związki krwi i przyjaźni oraz dom były tak nam drogie, jak były dla Niego, uwolnilibyśmy się od razu od większej części trudności, tudzież od chorobliwych i bolesnych przywiązań, jakimi naznaczone jest nasze życie. Proste przestrzeganie prawości w miejsce miłości własnej, prosta samo-kultura i samodoskonalenie zamiast stałego dbania o opinię innych, szczere oddanie celom i zamiarom w miejsce niewłaściwych przedmiotów pragnień, poszukiwanych i zdobywanych przebiegłością i podstępem – uwolniłyby nasze medytacje od wielu niepokojących i irytujących pytań.

Not to renounce the nobler and better affections of our natures, nor happiness, nor our just dues of love and honor from men; not to vilify ourselves, nor to renounce our self-respect, nor a just and reasonable sense of our merits and deserts, nor our own righteousness of virtue, does Masonry require, nor would our imitation of Him require; but to renounce our vices, our faults, our passions, our self-flattering delusions; to forego all outward advantages, which are to be gained only through a sacrifice of our inward integrity, or by anxious and petty contrivances and appliances; to choose and keep the better part; to secure that, and let the worst thae care of itself; to keep a good conscience, and let opinion come and go as it will; to retain a lofty self-respect, and let low self-indulgence go; to keep inward happiness, and let outward advantages hold a subordinate place; to renounce our selfishness, and that eternal anxiety as to what we are to have, and what men think of us; and be content with the plentitude of God's great mercies, and so to be happy. For it is the inordinate devotion to self, and consideration of self, that is ever a stumblingblock in the way; that spreads questions, snares, and difficulties around us, darkens the way of Providence, and makes the world a far less happy one to us than it might be.

 

Nie odrzucania szlachetniejszych i lepszych skłonności naszych natur, szczęścia czy słusznych przejawów miłości i czci ze strony innych, nie samo-upodlenia, ani odrzucania szacunku do samego siebie tudzież słusznego i rozumnego poczucia własnych zasług i nagród nam należnych, czy porzucenia osobistego przekonania o trwaniu w cnocie wymaga Masoneria. Nie wymaga tego również nasze Jego naśladownictwo. Wymagają one natomiast odrzucenia naszych złości, naszych błędów, naszych namiętności, naszych nadętych złudzeń; wymagają wyjścia poza nasze zewnętrzne atuty, których zdobycie okupujemy jeśli nie utratą własnej wewnętrznej spójności, to mrówczą krzątaniną wokół mnóstwa śmiesznych zamierzeń i działań; wymagają wyboru i zachowania lepszej cząstki – aby tę zachować, a tamtą się nie zajmować, aby mieć czyste sumienie, a o opinię nie dbać, aby utrzymać najwyższy dla siebie szacunek, a nisko zrzucić dogadzanie sobie, aby szczęście nosić w sercu, a powierzchownym zaletom dać podrzędne miejsce, aby odrzucić egoizm i ów wieczny niepokój o to, co jeszcze mieć możemy i co ludzie o nas pomyślą, a zadowalać się obfitością Bożych zmiłowań i tak osiągnąć szczęście. Bo właśnie nieuporządkowana miłość własna i skupienie się na sobie są nam zawsze na tej drodze przeszkodą, która piętrzy pytania, pułapki i trudności, zaciemnia drogę Opatrzności i czyni świat miejscem znacznie mniej dla nas szczęśliwym, niż mógłby on być.

As He taught, so Masonry teaches, affection to our kindred, tenderness to our friends, gentleness and forbearance toward our inferiors, pity for the suffering, forgiveness of our enemies; and to wear an affectionate nature and gentle disposition as the garment of our life, investing pain, and toil, and agony, and even death, with a serene and holy beauty. Masonry does not teach us to wrap ourselves in the garments of reserve and pride, to care nothing for the world because it cares not for us, to withdraw our thoughts from society because it does us not justice, and see how patiently we can live within the confines of our own bosoms, or in quiet communion, through books, with the mighty dead. No man ever found peace or light in that way. Every relation, of hate, scorn, or neglect, to mankind, is full of vexation and torment. There is nothing to do with men but to love them, to admire their virtues, pity and bear their faults, and forgive their injuries. To hate your adversary will not help you; to kill him will help you still less: nothing within the compass of the Universe will help you, but to pity, forgive, and love him.

 

Jak On uczył, tak też i Masoneria uczy: oddania naszym bliźnim, czułości dla naszych przyjaciół, delikatności i wyrozumiałości dla niżej sytuowanych, litości dla cierpiących, przebaczenia dla wrogów, oraz tego, by nosić pełną oddania naturę i szlachetne usposobienie niczym szatę naszego życia, odziewając ból, znój i agonię, a nawet śmierć w spokojne i święte piękno. Masoneria nie uczy nas owijania się w szaty oschłości i dumy, braku troski o świat, który o nas się nie troszczy, odcinania się od społeczeństwa, które nie oddaje nam sprawiedliwości i przyglądania się temu, jak cierpliwie żyć możemy zamknięci w sobie samych, lub, dzięki księgom, w cichej komunii z potęgą umarłych. Żaden człowiek nie znalazł pokoju ani światła w ten sposób. Każde odniesienie do ludzkości oparte na nienawiści, pogardzie lub lekceważeniu pełne jest niepokoju i udręki. Cóż innego robić, jak nie kochać ludzi, podziwiać ich zalety, znosić z litością ich wady, przebaczać im zniewagi. Nienawiść do przeciwnika niewiele pomoże, zadanie mu śmierci – jeszcze mniej. Nic we Wszechświecie pomóc nie zdoła, jak tylko litość, przebaczenie i miłość.

If we posessed His gentle and affectionate disposition, His love and compassion for all that err and all that offend, how many difficulties, both within and without us, would they relieve! How many depressed minds should we console! How many troubles in society should we compose! How many enmities soften! How many a knot of mystery and misunderstanding would be untied by a single word, spoken in simple and confiding truth! How many a rough path would be made smooth, and how many a crooked path be made straight! Very many places, now solitary, would be made glad; very many dark places be filled with light.

 

Gdybyśmy posiedli Jego szlachetne i pełne oddania usposobienie, Jego miłość i współczucie dla wszystkich błądzących i wszystkich źle czyniących, jak wiele trudności, tych wewnątrz i wokół nas, zelżałoby! Jak wiele pogrążonych w smutku umysłów pocieszylibyśmy! Jak wiele rozwiązalibyśmy problemów społecznych! Jak wiele animozji zostałoby załagodzonych! Jak wiele splotów tajemnic i nieporozumień rozwiązałoby jedno słowo prostej i pewnej prawdy! Jak wiele wyboistych ścieżek stałoby się równymi, a krętych – prostymi! Do bardzo wielu miejsc, teraz opuszczonych, zawitałaby radość; bardzo wiele miejsc mrocznych wypełniłoby światło.

 

PRZYPISY TŁUMACZA

1. Oryg. "Great Master". Przekład polski nasuwa skojarzenia z hierarchią masońską, lecz Pike daleki jest od takiej aluzji. Angielska nomenklatura określa masoński urząd Wielkiego Mistrza terminem "Grand Master".